Wpisy
Całkiem ładny ten Wrocław wyszedł...
Mój absolutny numer jeden od otwarcia. Chodzę bardzo często na koktajle owocowe, które są dla nie absolutnie fantastyczne. Zdażyło mi się pójść tam na lunch, jak i na kawę. Za każdym razej jest świetnie. No i ten wystrój!
P.S. jest jeszcze jeden poziom. By zobaczyć jak wygląda wystarczy podejść ;)
Zastanawialiście się kiedyś co porobić, gdy nic się nie chce? Ano iść na spacer po mieście! :)
W całym Wrocławiu schowane są geoprzesyłki - czyli małe pudełeczka w których ukryte są skarby (mogą to być różnego rodzaju minigadżety) oraz książeczka, do której wpisują się Ci, którzy skrzyneczkę odnaleźli. Na stronie Geocatching jest mapa, która pokazuje w których miejscach należy szukać ukrytego skarbu, natomiast po zarejestrowaniu się można uzyskać dalsze wskazówki gdzie dana przesyłka się znajduje. Po wpisaniu się chowamy puszkę i idziemy szukać kolejnej :)
Ciekawe doświadczenie, gdyż po znalezieniu kilku nagle sobie człowiek uświadamia, że tak na prawdę to chodzimy po Wrocławiu, mijamy skrzyneczki nawet nie wiedząc o ich istnieniu. Miasto jest pełne niespodzianek :)
Miłej zabawy!
Większość dolnoślązaków jeździ do Jeleniej Góry w zimie, gdyż jest stamtąd blisko w góry. Ja lubię to miasto szczególnie wczesną wiosną, kiedy to powietrze jest rześkie, nie ma już wielu osób i mogę spokojnie spacerować.
Polecam na wakacyjny weekend jako miasto samo w sobie lub jako baza wypadowa w góry :)
Pierwsze wzmianki o ratuszu miejskim pochodzą z 1361 roku, jednak budynek ten nie dotrwał do naszych czasów, podobnie jak późniejszy renesansowy. Obecny ratusz, kasycystyczny, wzniesiono w latach 1744-49. Około 1910 roku budynek połączono galeryjką z sąsiednimi "siedmiona domami" kamienicami.
Przed ratuszem znajduje się wybudowana w połowie XVIII wieku, a postawiona na Rynku w połowie XIX wieku, fontanna z barokowym posągiem Neptuna. Ma ona symbolizować szerokie kontakty handlowe miasta z całym światem.
Podcieniowane barokowe i rokokowe kamieniczki wybudowano wokół ratusza w XVII i XVIII wieku. Jest to jedyny na Dolnym Śląsku, cześciowo zrekonstruowany typ zabudowy. Każda pierzeja nosiła własną nazwę odającą jej charakter i przeznaczenie, i tak były tu podcienia sukienników, kuśnierzy, przędzarzy, powroźników i białoskórników. W trakcie rekonstrukcji, która miała miejsce w latach 1959-69 zmieniono gruntownie wnętrze budynków. Pozostawiono jednak fragmenty dawnego bogatego wystroju kamieniarskiego.
Baszta Wojanowska i przyległa do niej basteja stanowiły średniowieczny kompleks obronny, strzegący bram. Po zawaleniu się wieży w 1480 roku odbudowano ją w dzisiejszym kształcie umieszczając u góry zegar. Bramę Wojanowską wyburzono w 1755 roku. W kolejnym roku ustawiono na jej miejscu barokową furtę bramną, spełniającą funkcje porządkowo-rogatkowe. Ozdobne kartusze na filarach przedstawiają herby: pruski, śląski i miejski.
Kościół św. św. Erazma i Pankracego to najstarsza świątynia w mieście. Pierwsza drewniana świątynia spłonęła w 1303 roku. Została odbudowana z kaienia, jednak jej obecny kształ pochodzi z XV wieku. Bazylikowy kościół w stylu gotyckim wznoszono kilka dzisięcioleci. Świątynia posiada bogate wyposażenie od gotyku po barok, m.in. monumentalny barokowy ołtarz (1713-18, dzieło Weisfeldta), bogato zdobiony prospekt organowy (1706).
Dawno żadne z miejsc mnie tak nie zauroczyło jak właśnie Wydawnictwo. Niby minimalistyczne wnętrze, a jednak z duszą. Niby mała karta, ale liczna w ciekawe pozycje. No i na półkach pozycje o Wrocławiu i regionie.

Do Namysłowa zawitałam przez absolutny przypadek. I mam mieszane uczucia. Z jednej strony urocze, zadbane miasteczko, z drugiej miałam wieczne wrażenie, że ktoś mnie obserwuje :/
W centrum uroczy gotycko-renesansowy ratusz wybudowany na rzucie litery L. W środku budowli wieża z oknami szczelinowymi i późnogotyckimi sterczynami w narożach.
Z północnej strony ratusza znajduje się neorenesansowa fontanna z puttem z 1913 roku.
Ciekawe są również gotyckie mury miejskie wznieszone od 1350 do 1359 roku z inicjatywy cesarza Karola IV. Pierwotnie z dwiema bramami: Wrocławską oraz Krakowską.
Wieża bramy Krakowskiej zbodowana jest na rzucie kwadratu. Wewnątrz jest sześć kondygnacji (ze śladami po krenażu). Brama z przjazdem zamkniętym łukiem odcinkowym.
Kościół pw. św. Jana Nepomucena powstał prawdopodobnie na przełomie XVI i XVII wieku. Autor projektu oraz wykonawca są nieznani. Konstrukcja kościoła jest drewniana, wieńcowa. Dach krokwiowy.
Kościół został przeniesiony do Parku Szczytnickiego w 1913 roku z Kędzierzyna - by stać się elementem Wystawy Sztuki Ogrodowej i Cmentarnej, która odbywała się w ramach wrocławskiej Wystawy Stulecia. Podczas montażu kościoła na terenie parku wymieniono ściany i zrekonstruowano podcienie. Od 1971 roku opiekę nad kościołem sprawuje komisja opieki nad zabytkami oddziału PTTK Wrocław Fabryczna.
W kościele tak pachnie przecudnie drewnem, że szok! Jak w lesie po deszczu. Aż się nie chce z niego wychodzić :)
Ostatnio coś ciężko z zachwycającymi wlepkami. Są jednak fajne plakaty :)
Jakie są Twoje plany na dziś?
Wbrew pozorom ciężko jest znaleźć miejsce we Wrocławiu, gdzie można zjeść swojskie, polskie jedzenie. Dodajmy za rozsądną cenę i fajnym miejscu.
Basilia & Lubczyk to niewielkia, knajpka z cudnym, swojskim wystrojem. Niby w centrum miasta, a jednak na uboczu. Jak będziecie mieli ochotę na coś dobrego to zajrzyjcie - może również Wam się dobrze skojarzy?

Idąc przez Św. Antoniego spostrzegłam go. Mignął dosłownie. Cofnełam się o kilka kroków i się zachwyciłam. Na brzydkim, szarym, opuszczonym podwórku dojrzałam kolory!
I wiecie co? Chciałabym by było ich więcej :)






Przedmieście Odrzańskie od zawsze mnie fascynowało. Równocześnie smuciło, gdyż z roku na rok widać było, że ten rejon Wrocławia się sypie. Na szczęście miasto znalazło pieniądze na modernizację :)
Pogoda się poprawiła i może upałów strasznych nie ma i wiele osób z tego powodu cierpi, jednak jest to świetna pogoda na przejażdżki na rowerze :) dlatego dla wszystkich mówiących, że nie posiadają go - polecam wrocławski rower miejski. już nie ma wymówek - teraz są możliwości :)
A Wy? Jakie macie marzenie?
Super instalacja, która namawia, by spojrzeć w górę, nad nogi :)
Zbliża się weekend, więc warto pomyśleć gdzie można by "podskoczyć" i coś ciekawego zwiedzić :)
Kościół Pokoju w Świdnicy na każdym kogo znam wywarł wrażenie. Jeden z piękniejszych jakie widziałam. Myślę jednak, że wrażenie to potęguje historia kościoła. Gdyż jak można przeczytać na stronie www Kościoła dzieje tej budowli są niesamowite:
Na mocy Pokoju Westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią, cesarz Fernynand III został zobowiązany przez Szwedów do wyrażenia zgody na budowę przez ewangelików w księstwach dziedzicznych w Jaworze, Głogowie i Świdnicy po jednym tzw. "Kościele Pokoju". Zgodnie z zarządzeniem cesarskim kościół mógł być wybudowany poza murami miasta, bez wieży i dzwonów. Jako materiałów budowlanych można było użyć jedynie drewna, piasku, gliny i słomy. Szczególnym utrudnieniem dla gminy miało być zarządzenie, że okres budowy nie może przekroczyć jednego roku.
Po doświadczeniach z budową kościoła w Jaworze i Głogowie, Świdniccy protestanci zlecili w 1656 roku wrocławskiemu mistrzowi budowlanemu von Saebisch i miejsowemu cieśli Kaemperowi budowę Kościoła Pokoju w Świdnicy. Kamień węgielny położono 23 sierpnia 1656 roku. Pierwsze nabożeństwo można było odprawić już 24 czerwca 1657 roku.
Kościół jest bazyliką wzniesioną na planie krzyża. Trójnawowy korpus główny krzyżuje się w centrum kościoła z również trójnawowym transeptem. Jest to jeden z dwu zachowanych tego typu obiektów w Eropie, który w 2001 roku został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Zabytków Kultury UNESCO.
Organy zostały zbudowane w latach 1666-1669 ze wspaniałym barokowym prospektem. Całość podtrzymują dwaj atleci. Z powodu licznych napraw duże organy były często nieczynne, dlatego w 1695 roku Ebersbach ofiarował Kościołowi małe i delikatne organy ustawione na najwyższej emporze nad ołtarzem. Dzięki związkowi do spraw ratowania organów na Dolnym Śląsku w 1991 roku instrument został odrestaurowany i jest jednym z piękniejszych instrumentów tego typu w województwie.
Ołtarz powstał z okazji setner rocznicy kościoła w 1752 roku. Został zbudowany przez Hoffinana i mistrza ciesielskiego Grunwaldu. Wystrój ołtarza ukończył malarz świdnicki Kolewe w 1753 roku. Ponad mensą ołtarza widoczna jest płaskorzeźba przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę. Ponad nią umieszczono zespół rzeźb z wizerunkami Mojżesza, arcykapłana Aarona, Jezusa, Jana Chrzciciela i apostołów Piotra i Pawła. Na kopule ołtarza, na księdze z siedmioma pieczęciami stoi baranek z chorągwią.

W 1728 roku powstała kolejna (po pierwszej ufundowanej w 1660 roku) ambona z ręki stolarza artystycznego Hoffmana, którą możemy podziwiać. Ponad drzwiami wejściowymi ambony znajduje się płaskorzeźba z wizerunkiem Jezusa Dobrego Pasterza. Schody na ambonę zdobione są od zewnątrz trzema reliefami przedstawiającymi zesłanie Ducha Św., Golgotę i Raj. Balustradę ambony zdobią trzy rzeźby personifikujące Wiarę, Nadzieję i Miłość. Zwieńczeniem jest postać anioła oznajmiającego głosem trąby Sąd Ostateczny. Na ambonie umieszczono również klepsydrę, która w XIX wieku odmierzała długość trwania kazania.
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 |